poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Wielkanocny kurczaczek własnej produkcji.

Wrzeszczy niesamowicie bo narazie jest sam.Jak podchodzę do inkubatora podnosi główkę i popiskuje do mnie.Czy może kurczak sprawić radość ? OCZYWISCIE .To taki mały cud narodzin,i satysfakcja że inkubacja się udała i że praca nie poszła na marne.Następny będzie żółty.

1 komentarz:

  1. Niesamowite! Jeszcze nie widziałam takiego nowo narodzonego pisklaczka:)

    Pozdrowienia:))

    OdpowiedzUsuń