Takie Walentynki to rozumiem,były kwiaty, czekoladki.Potem ślub w rodzinie,w pięknym kościele w Turobinie.Szczególnie zwróciłam uwagę na boczny ołtarz i obraz Jezusa Miłosiernego. Potem przyjęcie rodzinne bardzo miłe,oraz tańce które tak uwielbiam. Dzień wspaniały.Mąż się postarał.