piątek, 12 grudnia 2014

Oczekiwanie.

Z niecierpliwością czekam na kogoś najważniejszego w moim życiu.Dzisiaj się pojawi.Jestem szczęśliwa .


poniedziałek, 8 grudnia 2014

Rattanowy Mikołaj.

Piękne uczucie otworzyć pudełko pełne rattanu.Mam wspaniałą rodzinę.Wszyscy rozumieją moje pasje.Kocham wyplatanie.I chociaż czasem wszystko wali się się na głowę,Pasje i modlitwa pozwalają przetrwać ciężkie chwile.

niedziela, 7 grudnia 2014

Ślisko .

Zimno wszędzie,ślisko wszędzie co to będzie ,co to będzie.Uważajcie kierowcy dzisiaj, bo nie ma hamowania,sama się dzisiaj o tym przekonałam, ledwo się wybroniłam .Dzięki Ci Boże ze wyprowadziłeś mnie z opresji.

sobota, 6 grudnia 2014

Święty Mikołaju.

Byłam taka grzeczna,a Mikołaj chyba zaspał.Czy zapomniał,nie.Tylko ma sporo mil przed sobą,ale ja czekam cierpliwie.Cierpliwość , wytrwałość i radość życia.Ta można by podsumować mój charakter. Tej radości wszystkim życzę.W życiu trzeba nauczyć cieszyć się z drobiazgów,i robić to co się kocha. Tego uczę swoje dzieci.Ach jakie to będą radosne święta.

niedziela, 18 maja 2014

niedziela, 27 kwietnia 2014

Tulipany.

Tulipany które posadziłam jesienią ,otoczone własnoręcznie wyplecioną ażurową palisadą.

piątek, 25 kwietnia 2014

Mój wielki dzień.

Telefony się ,,urywają'' z życzeniami.Bardzo to miłe,dostałam też ładną torebkę,słodycze i fajne drobiazgi.Do torebek i butów mam słabość, jak każda kobieta.Dzień pracowity bo dużo obowiązków ale i miły.Pozdrawiam czytelników.
Przybył mi kolejny roczek .Można powiedzieć kobieta przed piedzięsiatką,to nie jest powód do kompleksów.JESTEM peła życia ,wewnęcznej radości i optymizmu tego też wszystkim życzę z całaego serca.

czwartek, 24 kwietnia 2014

Kurczaczki.

Mam dwadzieścia wesołych kurczaczków.Miks kolorów czarnobrazowe,brazowe i białe.Fajnie jest patrzeć jakie są zadowolone.Jak podskakują machajac skrzydełkami.Satysfakcja że inkubacja się udała.To takie moje drobne radości.

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Wielkanocny kurczaczek własnej produkcji.

Wrzeszczy niesamowicie bo narazie jest sam.Jak podchodzę do inkubatora podnosi główkę i popiskuje do mnie.Czy może kurczak sprawić radość ? OCZYWISCIE .To taki mały cud narodzin,i satysfakcja że inkubacja się udała i że praca nie poszła na marne.Następny będzie żółty.

niedziela, 6 kwietnia 2014

Bociek

Wstałam rano żeby zdążyć na czas do kościoła.Jeszcze szybka poranna kawa .Pijąc kawę spogądam w kuchenne okno,a tu co? LECI bocian majestatycznie poruszajac skrzydłami ,to był cudowny,piekny widok.Szkoda że nie widzieliście mojego szczerego pełnego radości uśmiechu.Dzień był deszczowy ale miły.W tzw. wolnych chwilach zaczytuję sie w ,,Prawach Życia''.ZAISTE inspirująca lektura.

piątek, 4 kwietnia 2014

Moja obecna lektura.

Kochani dzisiaj chciałabym opowiedzieć wam a zarazem polecić pewną fantastyczną książkę, która co by tu dużo mówić: Urzekła mnie :) Fakt, córka czasem mi streszczała pewne jej fragmenty, ale ja taka zabiegana, że średnio podzielałam jej entuzjazm. I dzisiaj ta książka trafiła w moje ręce! Mówię Wam po prostu genialana, tak jakby pisana dla mnie, po prostu nie mogę się oderwać. Lecz gdyby nie Zbigniew Kasprzyk, który przełożył ją na język polski, nie mogłabym jej przeczytać ponieważ nie znam angielskiego, a z tego co mówi córka, książka już od wielu lat jest dostępna na rynku, ale w języku angielskim. Sir John Tempelton ,,Uniwersalne PRAWA ŻYCIA''. Mądrości życiowe w niej zawarte będą motywowały mnie do dalszego rozwoju.Polecam:)

wtorek, 11 marca 2014

Modlitwa.

O panie Boże jakże ułomne narzędzie wybrałeś do swoich planów.Nezwykłe rzeczy dzieją się w moim życiu.

poniedziałek, 3 lutego 2014

Rozwój.

''Wczoraj  miałam kiepski dzień.Ale za to dzisiaj zaświecilo się,, moje swiatełko w tunelu'' .Mój rozwój twórczy idzie w dobrym kierunku.Myślę że znalazłam pomysł na siebie.Teraz tylko ciężko pracować,wypróbowywać nowe wzory,wyplatać aż do osiądnięcia perfekcji.A z czasem zobaczymy co z tego wyjdzie.Myślę że zwolenników rattanu jest wielu i z czasem moje prace zaczną się sprzedawać.Nie mam zamiaru nikogo kopiować ,tylko tworzyć własne kompozycje.W mojej głowie jest mnóstwo pomysłów.Dzisiaj stworzyłam drugi koszyk z rattanu.Jestem z niego dumna bo z każdym kolejnym rozwijam się.Byłam tak zdeterminowana ,że zakończenie wyplatałam dwa razy bo mi nie wychodziło.Efekt końcowy ocenicie sami.Narazie się suszy ,wieczorem wstawię zdjęcie na bloga z rekodziełem.

piątek, 31 stycznia 2014

Mój pies.


Mój pies Oskar w koszyku który wyplotłam z resztek wikliny.Bardzo go lubi.
Jego popisy gdy prosi o jedzenie.Potrafi tak siedzieć do 10minut.

niedziela, 19 stycznia 2014

Powrót.

Jak to można cieszyć się z banalnych rzeczy gdy wracasz do zdrowia.ŻYCZĘ wszystkim zdrowia,bo to najważniejsze.