czwartek, 29 października 2015

Samo życie.

Problemy ,niekończące się problemy.Tylko siąść i płakać.Jak starasz się być dobrym i uczynnym,to niektórym się wydaje że mogą wszystko.Trzeba twardo stawiać granice,bo chamstwo innych nie  ma granic. Zamiast sami rozwiązywać swoje problemy ,próbują wciągać innych w swoje sprawy.A nie zemną takie numery,,kto  sobie naważył piwa to niech go sobie wypije,,Nie będę brać odpowiedzialności za czyjąś głupotę.Staram się być dobra,ale nie jestem naiwna.Gdy już myślałam że pożyje sobie spokojnym życiem ,nic z tego ,,złośliwość rzeczy martwych mnie dopadła,, kolejny problem do rozwiązania.W moim życiu zawsze coś się dzieje ,pozytywna strona tego stanu rzeczy,Nigdy nie jest nudno.

sobota, 22 sierpnia 2015

Szczęście.

Gdy moje dzieci są szczęśliwe,ja też jestem szczęśliwa i nic mi więcej nie trzeba,i ból mniej przeszkadza .

sobota, 15 sierpnia 2015

Krasnobród.

Wycieczka do Matki Bożej Roztocza. Piękna msza święta.Poświeciłam sobie różaniec,co było dla mnie bardzo ważne,następnie poszliśmy zobaczyć pawie.W nowym domu czują się świetnie,najfajniejsze było to że poznały nas po głosie.Potem odwiedziny w szpitalu.Wracając do domu zahaczyliśmy o festyn. Późny powrót do domu.

piątek, 31 lipca 2015

Proza życia'

To najodpowiedniejszy tytuł na dzisiejszy dzień. Mam talent w pokonywaniu własnych ograniczeń.Życie stawia mi wysokie poprzeczki,dziwne to co powiem ale zaskakuje sama siebie a co mówiąc innych,Stach ,stres,i odwaga i rozwaga,bo ktoś na ciebie liczy.Mąż powiedział że jest ze mnie dumny.Mimo bólu wykonałam zadanie,sama z siebie jestem dumna. Bo na mnie zawsze można liczyć.

sobota, 25 kwietnia 2015

niedziela, 15 lutego 2015

Walentynki.

Takie Walentynki to rozumiem,były kwiaty, czekoladki.Potem ślub w rodzinie,w pięknym kościele w Turobinie.Szczególnie zwróciłam uwagę na boczny ołtarz i obraz Jezusa Miłosiernego. Potem przyjęcie rodzinne bardzo miłe,oraz tańce które tak uwielbiam. Dzień wspaniały.Mąż się postarał.