Wstałam rano żeby zdążyć na czas do kościoła.Jeszcze szybka poranna kawa .Pijąc kawę spogądam w kuchenne okno,a tu co? LECI bocian majestatycznie poruszajac skrzydłami ,to był cudowny,piekny widok.Szkoda że nie widzieliście mojego szczerego pełnego radości uśmiechu.Dzień był deszczowy ale miły.W tzw. wolnych chwilach zaczytuję sie w ,,Prawach Życia''.ZAISTE inspirująca lektura.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz